Menu

Pan Kulturalny

Marcin Perfuński

Czy Pan Samochodzik się skończył?

pankulturalny

Pan_Samochodzik_cover

Ile powstało książek o Panu Samochodziku? Fani Zbigniewa Nienackiego odpowiedzą, że 15. Fani Pana Samochodzika, że 140. Obie grupy mają rację.

Wiedzieliście, że kontynuację przygód Pana Samochodzika pisał Andrzej Pilipiuk? Ja do niedawna nie wiedziałem. Ale po kolei.

W tekście znajdują się linki afiliacyjne, dzięki którym możesz dokonać zakupu produktów związanych z poruszaną tematyką. Jeśli to zrobisz, otrzymam prowizję od sprzedaży. Dziękuję!

Zbigniew Nienacki zmarł w 1994 roku, zostawiając nas z 15 przygodami Pana Samochodzika. Aż tyle i tylko tyle. Aż, bo napisać tak dużo książek z jednym bohaterem i nie zanudzić, to sztuka. Ale też tylko tyle, bo w czasach smutnej PRL-owskiej codzienności chciałoby się tych barwnych opowieści więcej i więcej.

Nienackiemu do końca udało się utrzymać równy poziom swoich książek. Inspirował miliony czytelników, zachęcając ich do eksploracji Polski celem odkrywania tajemnic ukrytych w zamkach, pałacach czy klasztorach. Albo po prostu odwiedzania muzeów i poznawania fascynujących historii zgromadzonych tam eksponatów.

Pan Samochodzik w osobie Tomasza N.N. otwierał oczy na otaczający nas świat. Nie poza granicami Polski, ale ten znajdujący się gdzieś w okolicy, tuż za rogiem, skrywający się w najbliższej ruinie, o której wszyscy zapomnieli, a która kiedyś tętniła życiem. Mam wrażenie, że po każdej kolejnej książce Nienackiego, a także ekranizacji przygód Pana Samochodzika (powstało ich 5), w Polskę ruszały tabuny młodych odkrywców, odważnie przeczesujących chaszcze w poszukiwaniu przygody. Kto wie, ilu spośród aktualnie aktywnych zawodowo archeologów, etnografów czy pracowników muzeów wybrało taką właśnie ścieżkę kariery dzięki Nienackiemu.

Sam pamiętam, gdy w latach 90. w jakiejś głuszy znalazłem zapomniany kościółek, zamknięty na cztery spusty. Nie zaryglowano jednak okien do piwnicy. Ha! Rzecz jasna wpakowaliśmy się tam z kumplami, porozglądaliśmy i znaleźliśmy trumny z kośćmi mnichów. Okazało się, że to były krypty. Przy każdej widniała tabliczka z imieniem i nazwiskiem zakonnika oraz latami jego życia (wiek bodaj XVIII lub XIX). To było jak dotknięcie historii! Odtąd, zamiast rudery, w tym niewielkim kościółku widzieliśmy ślad dawnych czasów i skarbnicę wiedzy o historii tutejszych ziem, którą warto zachować dla potomnych.

Tak działała magia Pana Samochodzika.

Pan Samochodzik i przemiany ustrojowe 

Po śmierci Zbigniewa Nienackiego pozostał szkic opowieści "Pan Samochodzik i nieuchwytny kolekcjoner" (tom 16), którą - zgodnie z sugestią samego Nienackiego - dokończył jego przyjaciel, Jerzy Ignaciuk. Ten sam autor przerobił młodzieńczą powieść Nienackiego z lat 50. "Zabójstwo Herakliusza Pronobisa", która co prawda pierwotnie nie miała nic wspólnego z Panem Samochodzikiem, ale po interwencji Ignaciuka zamieniła się w 17 tom przygód słynnego historyka pt. "Pan Samochodzik i testament rycerza Jędrzeja". Obie książki ukazały się w 1997 roku nakładem Oficyny Wydawniczej "Warmia" (polecam ich stronę internetową, jest ciekawym zabytkiem archologicznym, ale wciąż aktualizowanym!).

A ponieważ rynek nie lubi próżni, "Warmia" jeszcze w tym samym roku - i za pozwoleniem spadkobierców Nienackiego - rozpoczęła wydawanie kontynuacji "Samochodzików", pisanych już przez nowych autorów. Sam Jerzy Ignaciuk (pod pseudonimem Jerzy Szumski) wydał ich cztery. Nie tylko uwspółcześnił realia, ale też wprowadził nowego bohatera w postaci Pawła Dańca, historyka sztuki i byłego komandosa, który miał być pomocnikiem Pana Samochodzika, a z czasem stał się głównym bohaterem serii. Największą zmianą było jednak pozbawienie Pana Samochodzika tytułowego wehikułu, co dla fanów cyklu stało się zamachem na świętość (w najnowszych książkach wehikuł powrócił).

Najwięcej książek z serii, bo aż 27, napisał Sebastian Miernicki (to pseudonim Sebastiana Mierzyńskiego, dziennikarza, obecnie pracującego w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie). Drugi w kolejności jest Tomasz Olszakowski, czyli tak naprawdę... Andrzej Pilipiuk! Tak, tak, najbardziej poczytny autor polskiego fantasy zaczynał karierę od Pana Samochodzika! Napisał aż 19 powieści. Podium "płodności twórczej" zamyka Arkadiusz Niemirski, autor 16 "Samochodzików".

Pan Samochodzik i... co dalej?

Do dzisiaj ukazało się 140 (!!!) powieści z "uniwersum" Pana Samochodzika. W samym 2016 roku było to aż 6 książek. Oficyna Wydawnicza "Warmia" właściwie Panem Samochodzikiem oraz Zbigniewem Nienackim stoi i niczego innego nie wydaje. Co prawda od 106 tomu (pt. "Willa Anna") z frontu zniknął podtytuł "Pan Samochodzik i...", a i samego Tomasza N.N. usunięto z listy bohaterów, ale pozostał ten sam sznyt okładki, niezmieniony od 1997 roku! Trudno nie odgadnąć, że to wciąż jeden i ten sam świat.

Oprócz "Warmii" Pana Samochodzika wydawały również inne wydawnictwa: Świat Książki, Siedmioróg, a ostatnio Edipresse-Kolekcje (w którym zresztą pracuję). To ostatnie wydawnictwo wprowadziło Pana Samochodzika do kiosków, czym odniosło spory sukces. Bo Pan Samochodzik, pomimo sporej warstwy patyny i pozornej niedzisiejszości, wciąż "się sprzedaje".

Wracając do tytułu tego wpisu: czy zatem Pan Samochodzik się skończył? Dla niektórych już dawno, bo na tomie 15, ewentualnie 17. Dla bardziej wytrwałych fanów dopiero na tomie 106. A dla psychoczytelników wciąż jeszcze nie. Nie da się jednak ukryć, że to już nie ten sam Pan Samochodzik, co 30, 40 czy 50 lat temu. Nie te emocje, nie ta świeżość, nie te czasy.

Zresztą, najlepiej sprawdźcie sami.

Bruuum!

Marcin Perfuński

pankulturalny@gazeta.pl

© Pan Kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci